Różnice etniczne i religijne w Sudanie

Afryka jest kontynentem, który ma przed sobą niebywałe perspektywy rozwoju. Niestety, na razie jest to miejsce, gdzie panuje bieda, głód, trwają bratobójcze wojny, złoża cennych surowców są eksploatowane przez tych, którzy nie mają do nich żadnych praw, oprócz przewagi siłowej. Jednym z takich miejsc jest Sudan podzielony etnicznie i religijnie. Sudan konflikt pochłonął ponad półtora miliona ofiar i chociaż pozornie jest zakończony, nienawiść trwa i potrzeba niewielkiego zarzewia, by wybuchła ponownie. Sudan był państwem kolonialnym. Granice państwa są więc sztucznie wyznaczone, nie uwzględniają podziałów etnicznych. Patrząc na mapę Afryki widzimy wiele prostych linii jakby narysowanych linijką. Sudan też ma takie granice. Kiedy w 1956 roku uzyskał niepodległość, okazało się, że jest dość mocno podzielony religijnie. Na północy państwa mieszkali wyznawcy islamu i to w ich ręce dostała się władza polityczna w państwie. W południowej części mieszkała większość chrześcijańska i animiści. Wyznawcy pierwotnej religii animizmu wierzą, że rośliny, zwierzęta, zjawiska przyrodnicze, a nawet martwe przedmioty posiadają duszę i są istotami duchowymi. Wyznawcy islamu, którzy mieli władzę polityczną, za wszelką cenę dążyli do islamizacji całego kraju, z czym oczywiście nie mogli pogodzić się chrześcijanie. Równie ostry jest Sudan konflikt etniczny między rdzennymi plemionami zamieszkującymi te tereny od wieków oraz Arabami, również mocno podzielonymi. Jakby tego było mało, oliwy do ognia dolewa spór o bogate dobra naturalne Sudanu. Sudan konflikt wybuch praktycznie zaraz po uzyskaniu przez państwo niepodległości. Państwo pogrążone było w poważnym kryzysie ekonomicznym. Kolejne rządy były bardzo słabe i nikt nie panował nad sytuacją. W tym momencie południe kraju myślało o uzyskaniu niepodległości. Doszło do kilku zamachów stanu. Przy pomocy społeczności międzynarodowej Sudan konflikt udało się załagodzić w 1972 roku. Nie na długo jednak. Na południu kraju odkryto bowiem bogate złoża ropy naftowej. Wtedy do akcji wkroczyły inne grupy interesu, którym zależało na podtrzymywaniu konfliktu etnicznego i religijnego. Rządzący islamiści chcieli wprowadzić w całym kraju prawo szariatu, co oczywiście nie mogło się podobać chrześcijańskiemu południu i Sudan konflikt rozszerzył się ponownie. Walki, nienawiść, setki tysięcy wymordowanych po obu stronach, rzesze uchodźców – to wszystko, co Sudan konflikt przyniósł. Dopiero po roku dwutysięcznym zaczęła się rysować szansa na porozumienie. Przyczyniła się do tego na pewno administracja Busha, której wyjątkowo zależało na zakończeniu sporu. W efekcie tych działań doszło do referendum, w wyniku którego za niepodległością chrześcijańskiego południa opowiedziało się 98% głosujących. Sudan Południowy, który powstał w wyniku decyzji politycznych, nie jest jednak państwem, w którym panuje pokój. Na jego terenie doszło do bardzo poważnych walk etnicznych, których podłożem jest sytuacja ekonomiczna. Niestety wciąż nie widać końca walk mimo poważnego zaangażowanie społeczności międzynarodowej.

Dodaj komentarz